Terenowe Koło pszczelarzy w Rembertowie
Warto do nas przyjść i nas poznać bo MY …
Kochamy pszczoły!
Święty Ambroży - patron pszczelarzy
Ambroży urodził się około 340 r. w Trewirze, ówczesnej stolicy cesarstwa (dziś w Niemczech). Jego ojciec był namiestnikiem cesarskim, prefektem Galii. Biskupstwo powstało tu już w wieku III/IV, od wieku VIII było już stolicą metropolii. Po św. Marcelinie i po św. Uraniuszu Satyrze, Ambroży był trzecim z kolei dzieckiem namiestnika.
Podanie głosi, że przy narodzeniu Ambrożego, ku przerażeniu matki, rój pszczół osiadł na ustach niemowlęcia. Matka chciała ten rój siłą odegnać, ale roztropny ojciec kazał poczekać, aż rój ten sam się poderwał i odleciał. Paulin, który był sekretarzem naszego Świętego oraz pierwszym jego biografem, wspomina o tym wydarzeniu. Ojciec po tym wypadku zawołał: „Jeśli niemowlę żyć będzie, to będzie kimś wielkim!”.
Dnia 30 listopada 373 r. Ambroży przyjął chrzest i wszystkie święcenia, a 7 grudnia został konsekrowany na biskupa. Rozdał ubogim cały swój majątek. Był znany z porywających przemówień, a wśród kapłanów uznawany był za najpiękniejszy wzór dobrego pasterza. Dał się poznać jako pasterz wrażliwy na krzywdę ludzką, a także cieszył się wielkim autorytetem.
Od wieków wizerunki i figury przedstawiające biskupa Mediolanu pojawiają się w pasiekach, aby chronić roje od szkód i zapewnić dobre zbiory. Znane do dziś powiedzenie mówi: „święty Ambroży miodu dołoży”. Kapłanowi przypisuje się ponadto aforyzm: „dobra mowa jest jak plaster miodu”.
7 grudnia, pszczelarze obchodzą święto swojego patrona – Świętego Ambrożego.
Kupuj świadomie! Tylko POLSKI MIÓD
Ostatnimi czasy w dużych sieciach handlowych pojawiają się oferty tanich miodów. Otóż, drodzy Państwo, to nie jest prawdziwy miód, to jest produkt miodopodobny, który nie ma nic albo bardzo niewiele z właściwościami prawdziwego miodu. Są to produkty pochodzące głównie z Chin i Ukrainy, ale również z Rumuni, Bułgarii, a nawet z Argentyny. W przypadku tego typu produktów mamy informację, że jest to „Mieszanka miodów wyprodukowanych w UE i krajach spoza UE”. Prawo nie wymaga, aby podawać listę krajów, z których miód pochodzi. Producent ani sprzedawca nie muszą tego ujawniać. Podobnie zresztą nie ma obowiązku zaznaczania na etykiecie, jaka część tej mieszanki to miód unijny, a jaka spoza terenu UE. A szkoda. Na przykład miód wielokwiatowy z Biedronki, co potwierdziło biuro prasowe dyskontu, zawiera miody polskie, bułgarskie, rumuńskie i ukraińskie. Dlaczego importerzy tak bardzo unikają skojarzeń z miodem „made in China”? Z prostej przyczyny, jedzenie produkowane w Chinach nie budzi najlepszych skojarzeń, na dodatek część konsumentów ciągle pamięta aferę z chloramfenikolem (rodzaj antybiotyku) wykrytym kilka lat temu w chińskim miodzie. Mimo to w ciągu ostatnich pięciu lat import miodu z Chin do Unii wzrósł o blisko 50 proc. (dane za PAP). Dlaczego? Bo jest dwa razy tańszy niż ten z UE. Organizacja skupiająca wspólnotowych rolników – Copa-Cogeca – zaapelowała nawet w tegoroczne wakacje do Komisji Europejskiej o podjęcie działań w sprawie wwozu na teren UE taniego miodu z Chin, żądając np. wprowadzenia na nie go specjalnych ceł. Na miód z Chin najłatwiej trafić, kupując go w słoikach przy drodze. Zamiast polskiego miodu dostajemy chiński, tyle że z ładną nalepką udającą produkt lokalny. Miód z Polski, jest owszem droższy, ale poza granicami naszego kraju uchodzi za wyjątkowy delikates. Czytaj więcej . . .
Sprzedajemy miód prosto z pasieki!
Dlaczego musimy chronić pszczoły?
Pszczołom powinniśmy dziękować za co trzeci posiłek. Przenoszą pyłek z męskich części kwiatów do żeńskich. Bez tego procesu wiele roślin nie zostałoby zapylonych, a więc nie byłoby w stanie wyprodukować owoców, warzyw i kwiatów. Szacuje się, że pszczoła miodna w Polsce zapyla: około 50 gatunków roślin uprawnych, ponad 50 gatunków warzyw, ponad 50 gatunków roślin leczniczych i ziół, około 150 gatunków roślin ogrodniczych i około 15 gatunków krzewów i drzew owocowych.
Pszczoły miodne wykonują około 80% wszystkich zapyleń. Oznacza to, że około 80% spożywanej przez nas żywności pochodzi z upraw zapylanych przez pszczoły. Według badaczy, jeśli zniknie z powierzchni Ziemi ostatnia pszczoła, człowiekowi zostanie już tylko 4 lata życia. Warto ratować pszczoły dla nas i przyszłych pokoleń.
Pojedyncza kolonia pszczół jest w stanie zapylić 300 milionów kwiatów dziennie! Te pracowite owady muszą odwiedzić 2 miliony kwiatów, aby zebrać 454 g miodu! Jeszcze bardziej zaskakujący jest fakt, że pszczoły potrafią rozpoznawać twarze ludzi, wobec tego znają swojego pszczelarza.